Zabytki piśmienne złożone w archiwach są cennymi świa
dectwami życia i dzieła dziesiątek pokoleń naszych przod
ków. Warto wspomnieć w tym miejscu choćby niektóre przy
wileje, które wolne miasto królewskie Kieżmark stopniowo
uzyskało od władców i które znacząco wpłynęły na jego roz
wój. Kieżmark uzyskał prawa miejskie z nadania króla Beli IV
w 1269 roku. Po raz pierwszy wspomniana jest wówczas na
zwa miasta Kieżmark. Bela IV nadał mieszkańcom Kieżmarku
prawo swobodnego wyboru wójta i ustanowił granice miasta.
Następnie mieszkańcy uzyskali prawo swobodnego handlu
i korzystania z kościoła wraz z cmentarzem. Ściśle określo
no wysokość daniny płaconej na rzecz władcy w dwóch czę
ściach. 1411 roku król Zygmunt Luksemburski nadał miastu
prawo swobodnego rybołówstwa – nikt obcy nie mógł łowić
ryb w rzekach i potokach należących do miasta. Mieszkańcy
Kieżmarku mieli prawo zatrzymać przyłapanych winowajców,
odebrać im łodzie oraz wszystkie rzeczy, jakie przy sobie
posiadali. W 1412 roku na mocy przywileju króla Zygmunta
Luksemburskiego mieszkańcy Kieżmaku zostali zwolnieni
z opłacania cła na terytorium Węgier i nie mogli być więzieni
z powodu cudzych długów. Kolejny przywilej, od króla Wła
dysława III Warneńczyka, otrzymali w 1440 roku. Uprawniał
on do przejazdu przez Polskę bez płacenia cła, co było nie
zmiernie korzystne, ponieważ kupcy nie musieli już opła
cać cła za przewożony towar na granicach, mostach itp.
W 1417 roku Król Zygmunt Luksemburski udzielił miesz
kańcom Kieżmarku prawa do swobodnego używania lasów.
Zgodnie z tym przywilejem każdego, kto został przyłapany
na zwożeniu drewna z kieżmarskich lasów bez odpowiednich
uprawnień można było ukarać trzema florenami za każdy wóz,
a jeśli nie mógł opłacić grzywny, można mu było zająć wóz ra
zem z końmi. Wraz z przywilejem targowym nadanym w 1419
roku mieszkańcy otrzymali prawo do organizowania w ciągu
roku dwóch targów: 2 lutego, tj. na Matki Boskiej Gromnicz
nej i 29 czerwca, tj. na świętych Piotra i Pawła. Ponadto król
Zygmunt zagwarantował ochronę wszystkim kupcom, którzy
odwiedzali targi, zarówno miejscowym, jak i przyjezdnym.
W 1435 roku miasto Kieżmark, które znacznie ucierpiało
w najeździe wojsk husyckich z Polski, zwróciło się do króla
Zygmunta o potwierdzenie starszych przywilejów, ponieważ
podczas pożaru spłonęło część archiwów z dokumentami.
W ten sposób król Zygmunt w 1435 roku potwierdził prawo
składu, którego to przywileju miasto nigdy nie miało i był on
przedmiotem tzw. wojny stuletniej z Lewoczą. W 1438 roku
miasto uzyskało od króla Alberta II Habsburga prawo miecza
(ius gladii). Na jego mocy kieżmarczanie mieli prawo do uży
wania narzędzi tortur, wieszania, łamania kołem, ścinania,
spalania, nabijania na pal złodziei, podpalaczy, morderców
i innych łotrów, w zależności od tego, co mówiły przepisy.
Najcenniejszym dokumentem, który zachował się w kieżmar
skim archiwum, jest dokument herbowy miasta Kieżmark,
na mocy którego miastu nadano herb oraz prawo do używa
nia pieczęci z czerwonym woskiem, co w owych czasach było
szczególnym przywilejem. Miasto uzyskało go w 1463 roku od
króla Macieja Korwina. Jest to jedyny list herbowy dla mia
sta na naszych ziemiach z herbem znajdującym się po środ
ku dokumentu. W 1986 roku na podstawie tego unikalnego
wyobrażenia list herbowy miasta Kieżmark został uznany za
zabytek. W 1464 roku król Maciej Korwin na prośbę Imricha
Zápoľskiego zwolnił Kieżmark od płacenia tzw. trzydziestek, czyli cła granicznego. Od owej opłaty miasto w 1491 i 1496
roku zwolnił również Władysław II Jagiellończyk, a w 1694
roku cesarz Leopold I Habsburg. W archiwum zachował się
w trzech egzemplarzach również list króla Ferdynanda III
Habsburga z 1655 roku, który potwierdza przywileje nadane
miastu przez wcześniejszych władców. Dodatkowo potwier
dza też list herbowy wydany przez Macieja Korwina w dniu 13
czerwca 1463 roku. Na pierwszej stronie zachowało się jedno
z najstarszych wyobrażeń Kieżmarku. Na ostatniej przedsta
wiono herb miasta. Cenne dokumenty archiwalne, ze względu
na ich moc prawną, przyczyniły się do rozwoju miasta i stano
wią świadectwo dla kolejnych pokoleń.